Przepraszamy za usterki – treści podsłuchane

Fnoll
23.06.2005

Jestem kobietą – charknęło radio, bo kot strącił z komody, niecnota. I tak jakoś tknęło panią Halinę. Czy aby na pewno białej rasy?

Bo wiesz, a i owszem, właśnie Kongres USA przeprosił za to, że milczał, gdy Murzyni ginęli z rąk białych, gdy „praworządne” karki linczowały ich, jak czarownice na kołach łamane i topione z kamieniem u szyi, tych złych, brudnych wyznawców voodoo, bluesa i śpiewającego Jezusa; wieści o rozstrzeliwaniach Polaków też nie dosłyszał, ale wiadomo… wojna była… się wybacza… internowanie Japończyków, bomba atomowa… Kambodża, Wietnam, Afganistan i wyrwanie Iraku z łap OPEC… Węgry, Czechosłowacja, Afganistan, Czeczenia… i plan Marshalla w środku… Rewolucja Kulturalna na boku… chińska artyleria rozbijająca w drzazgi kolejne tybetańskie klasztory… Birma ociekająca krwią… że Katyń i rozstrzelanie profesorów polskich uczelni były częścią tego samego planu, powziętego przez czerwonych i brunatnych jeszcze przed wojną, rozbioru ostatecznego, bo wszystko miało być wtedy ostateczne, raj miał być na ziemi, kolejny, lebensraum, i kiedyś pewnie episkopat przeprosi za obojętność wobec Radia Maryja, gdy już przygasną zgliszcza „żydowskich” hipermarketów i zarosną trawą mogiły „żydowskich” polityków… święty ksiądz Kostka z Nieba patrzy i wskazuje cele, jednym gestem psuje kury w żydowskich restauracjach i sprawia, że mason cyrklem robi sobie w dłoni dziurę, jak stygmat, by przywiódł go własny ból do cierpienia Jezusa…

Ale no musi być przecież jakieś ziarnko w tym, że Murzyni to generalnie kradną i zabijają, no bo ten tego, wystarczy na skład więzień popatrzeć w USA, prze pana, i wszystko jasne, także jak mnie mówią, że Michnik to jest Żyd, i on się przecież nie wypiera, a że nie religijny, to nie ma znaczenia, bo jak u nas, katolików, więzy chrztu są nierozerwalne i mają w duszy ślad trwały, tak samo u Żydów więź krwi jest właśnie tą pajęczyną spisku, więc jak go, za przeproszeniem, rozwiązać, bez tejże krwi utoczenia, kiedy to w niej właśnie drzemie cały syjonizm, i to wcale bajka nie jest, bo przecież każdy kto chce, to sobie zobaczy jak izraelskie buldożery zrównały wioski w Palestynie, jak ten Herod, co urządził rzeź niewiniątek, a przy tym Europejkę bogu ducha winną też rozjechały na śmierć! a drugiego chłopaka z Europy żydowski snajper – trzask! – w tył głowy… no Michnika na tych buldożerach nie było niby, ale też buldożerów nie było na okładce gazety, także nie wiem, nie wiem, no jak ja mam nie uwierzyć, że to wszystko jest spisek, e? no kum chyba rozumie… bo ja ni w ząb ni kumam…

Idą chłopcy z Młodzieży Wszechpolskiej do szkół dziatki nauczać właśnie, to się może odmieni na lepsze i cała nasza młodzież będzie wszechpolska, a nie taka zwykła polska, że niby w sposób ograniczony teraz jest polska, bo nie wszechpolska, taka słabsza jaka, słabowita, niepełna, że aż się prosi, żeby na tak osłabionym ciele zawiązać jakiś spisek…

A u nas naprzeciwko cmentarza żydowskiego nic się nie dało wybudować dopóki sami Żydzi nie kupili od miasta tego placu, bo sklep goja naprzeciw cmentarza to byłaby obraza, a swojego to już nie, i co ktoś wcześniej chciał kupić, to zaraz się mówiło o antysemityzmie, więc co myśleć o ich własnej tolerancyjności, e? gdy taki goj, to jest nikt, na nim się robi tylko interes… a gdy tu przyjeżdża młodzież z Izraela, to, panie, żadnego kontaktu z lokalną kulturą, z przodu MOSAD i z tyłu MOSAD, nawet wodę własną przywożą, i patrzą tak na mnie jakbym osobiście ich dziadka Niemcom zeszmalcował, wie pan, „polskie obozy koncentracyjne”, ręce opadają, a wymordowanie Romów? większy procent społeczności romskiej, niż żydowskiej, zginął w obozach, ale nie mieli biznesów, nie mieli studiów pokończonych, nie mieli lobby, więc nie mają z tego ani grosza, nie liczą się w polityce ani lokalnej, ani międzynarodowej, jak Ormianie wybici przez obecnego sojusznika Stanów Zjednoczonych, który sobie o rzezi komfortowo zapomniał… że Jedwabne? eee, panie… i tylko nie mów mi pan o Tuwimie, bo jego stara synagoga pewnie też nienawidzi, bo co z niego był za Żyd? no z krwi w sumie, z krwi… ilu dziś jest, proszę ja ciebie, Tuwimów?

No nie ja więcej nie mogę, bo mi się krople kończą…

Ale może buldożerów niszczących wioski palestyńskie na okładce gazety nie było, bo mahometany to też spisek semicki, ale konkurencyjny? zaczynają od budek z kebabami, ale nie wiadomo, co będzie dalej… najpierw wyszynk, potem banki… tak było zawsze… a podobni są bardzo, bo przecież mahometany dokładnie tak samo jak Żydzi jednego Boga mają, zamiast Trójcy Świętej w Jezusie objawionej, i nawet gorzej, bo sobie wszystko sami na nowo tę ich śpiewną mową poprzepisywali, a koniec końców wiadomo, że nikt nie ma tak dobrego przykazania jak nasze, że miłować należy bliźniego jak siebie samego, także po owocach, po owocach ich poznacie… dwa tysiące lat Kościoła… tylko z bożą pomocą… tylko z bożą… La Salette, Lourdes, Fatima, Medjugorje… Bardo!… niech zerknę we wycinki prasowe… o proszę: „Liga wie, że łatwo nie będzie”. no, a komu niby miałoby być łatwo, no komu? ja przepraszam, że cytuję z żydowskiej gazety, no bo jak ludzie na targu mówią, że koszerna, no to chyba znaczy, że żydowska, nie? Że tylko tak do śmichu powiedziane… a może… nie, no co to za wic ma być, że koszerna? Albo jest, albo nie jest, a jak jest, to znaczy się: żydowska, no, i poprzestańmy na tym, ŻYDOWSKA, Jezu, jak to brzmi, aż strach głośno powiedzieć, już jakbym słyszała na schodach buty esesmanów, ŻYDOWSKA, o, Matko Przenajświętsza! Aamo mi się tak wyrwało, ŻYDOWSKI SPISEK, aj waj, ja chyba wariuję, ŻYDZI RZĄDZĄ ŚWIATEM, o, Maryjo Niepokalana! OCZYŚCIMY NASZĄ WSPÓLNĄ OJCZYZNĘ Z POLSKOJĘZYCZNYCH ELEMENTÓW, ach! bo mi ten wycinek do ust jakoś sam się wsunął i to dlatego, tfu, tfu, na psa urok, dobrze, to ja już tylko jeszcze tylko przeczytam z tej gazety, niech ona już sobie będzie jaka ona chce, no więc ksiądz Jan Stąpień, szczerze nie znam, powiedział, co następuje: „Będą oczywiście przeszkadzać kłamstwami i oszczerstwami wrogowie wiary i Ojczyzny. Opierając się na moralności talmudycznej, nie chrześcijańskiej, chcą zdobywać władzę i ludzkie sumienia”. no przecież to ksiądz powiedział, no matko kochana, to nie może być zupełnie nieprawda, w tym musi być ziarno, bo przecież jak zdobywać władzę i ludzkie sumienia, to tylko opierając się na moralności chrześcijańskiej, naszej, słowiańskiej, a nie talmudycznej, co jacyś Żydzi sobie zmajstrowali… i na koniec ksiądz dodał takie piękne słowa o Maćku Giertychu, bo powiedział: „Przekonany jestem święcie, że dla dobra Ojczyzny gotów jest oddać nawet życie”. I nie tylko swoje, nie tylko…, ale ja Maćka znam od małego, gdzieżby tam zaraz życie oddawał, ale za komplement to naturalnie podziękować należy grzecznie… Maciek był… jakby to powiedzieć… no Maciek po prostu nie był Żydem, co tu dużo gadać… A chrześcijaninem to od samej maleńkości był, odkąd go matula do kościoła zaniesła, już boży był, ten nasz Maciej, i to bardzo, bardzo ładnie, że „spotkanie wyborcze rozpoczęła i zakończyła modlitwa”, bo przecież takie spotkanie wyborcze to jest jak wspólny posiłek w gronie rodziny, więc i pomodlić się trzeba, i Bogu za dary podziękować, choć jak człowiek pomyśli, że gdyby nie ten spisek, to każdy z nas byłby jak ten bogacz… no krew normalnie zalewa… stąd grosza nie skąpim na walkę z żydostwem międzynarodowym.

Boże drogi… człowiek się rodzi jak ta muszka na krawędzi wychodka… trzaśnie przeciąg drzwiami, dmuchnie wiatr historii, i… co tu dużo gadać, nie ma o czym…

To ja chyba jednak pójdę po nowe krople do apteki, ale jak listonosz rentę przyniesie, już przyniósł, no jasne, już poszła, no trudno, każdy w końcu musi do piachu.

Alleluja

Ale to jest po żydowsku chyba, tak talmudycznie

Szczęść Boże

Już lepiej

Wie pan?

Czasem sobie tak myślę… może dobrze byłoby się nie kąsać, bo tylko… jeden drugiego strawi, a drugi pierwszego i… kości nieme zostaną… a nawet jeśli je ktoś poskłada, to w jaki znak? Pojednania? Czy nienawiści? No i tyle… przepraszam.