Rozdroża islamu

Aneta Jerska
26.12.2004

W wypowiedziach analityków, polityków i dziennikarzy islam powszechnie traktowany jest jako jedno z najważniejszych zagrożeń dla stabilności Azji Centralnej, a także jako przeszkoda w transformacji społecznej i gospodarczej regionu. Wszelkie formy aktywności społecznej i politycznej postrzegane są jako przejaw fundamentalizmu i preludium do konfliktów na tle religijnym i politycznym. Niniejszy artykuł ma na celu analizę czynnika islamskiego w regionie, jego formy, oraz genezę ruchów fundamentalistycznych.

Idelologiczna próżnia

Początek lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku przyniósł znaczne zmiany na mapie politycznej świata. Układ Białowieski stwierdzał upadek wielkiego imperium – Związku Radzieckiego. W jego dotychczasowych granicach pojawił się szereg nowych państw. Na zachodzie wyodrębniła się Litwa, Łotwa, Estonia, Białoruś i Ukraina. Na południu wyodrębniły się republiki środkowoazjatyckie – Kazachstan, Turkmenistan, Uzbekistan, Kirgistan i Tadżykistan. Od tej pory stały się one samodzielnymi aparatami państwowymi opartymi na silnej pozycji prezydentów, którzy rządzą nieprzerwanie od ogłoszenia niepodległości (wszyscy z wyjątkiem prezydenta Tadżykistanu piastowali wysokie stanowiska w KC KPZR przed 1991 rokiem). Upadek aparatu władzy centralnej spowodował głęboki kryzys gospodarczy – spadek produkcji, przyrost masy pieniądza, wzrost cen, realny spadek poziomu życia ludności. Gwałtowne i nieoczekiwane przemiany, restrukturyzacja wszystkich niemal dziedzin życia, spowodowały chaos społeczny. Po upadku komunizmu pojawiła się próżnia ideologiczna, którą w coraz większym stopniu zaczął zastępować islam. Jest on, podobnie jak cały region, ogromnie zróżnicowany, co wynika zarówno z uwarunkowań historycznych (oazy południowej części regionu są zislamizowane od około VIII wieku), jak i kulturowych.

Powstałe po rozpadzie ZSRR państwa Azji Centralnej (Kazachstan, Tadżykistan, Turkmenistan, Kirgistan i Uzbekistan) od początku miały wyraźnie autorytarny charakter, a ich przywódcy nie dopuszczali możliwości istnienia żadnej opozycji ani obszarów życia publicznego wyjętych spod kontroli władzy. Ośrodki opozycji rodziły się więc nieśmiało, najczęściej w oparciu o zmarginalizowane elity regionalne odwołujące się do haseł islamskich. Systematyczny nacisk ze strony reżimów rządzących spowodował rosnącą determinacje islamskich radykałów, rozwój organizacji Hizb­‑ut­‑Tahrir (HT), zamachy bombowe i najazdy bojowników islamskich na Uzbekistan i Kirgistan. Przywódcy państw regionu podjęli kroki mające na celu zlikwidowanie opozycji islamskiej, nastąpiły aresztowania, prowokacje i represje ze strony władz. Życie religijne poddano kontroli państwowej, a funkcję tę przeznaczono dla struktur religijno­‑administracyjnych. Po zamachach 11 września działania te przybrały na sile, co spowodowane jest między innymi zaangażowaniem militarnym USA w regionie i „wojną z terroryzmem”.

Konsekwentne ograniczenia opozycji w państwach Azji środkowej uniemożliwiło praktycznie powstanie elit mogących przy użyciu politycznych środków wyrażać interesy określonych grup społecznych i regionalnych. W efekcie doszło do islamizacji i radykalizacji opozycji (dotyczy to również tej początkowo świeckiej i umiarkowanej). Społeczeństwa państw Azji Środkowej i struktury oficjalnego islamu bardzo nieufnie odnoszą się do ruchów fundamentalistycznych. Są one kojarzone przede wszystkim z wojną domową (Tadżykistan, Afganistan). Organizacje te (na przykład Al­‑Kaida, Islamski Ruch Uzbekistanu) nie dysponują żadnym programem gospodarczym na przyszłość, w szariacie widzą narzędzie kontroli poczynań jednostek, nie mają wizji rządzenia państwem i oparcia jego funkcjonowania w instytucjach i ruchach społecznych, nawet na obszarze tradycyjnie związanym z islamem (Dolina Karategińska, Kotlina Fergańska) często słyszy się oskarżenia o instrumentalne wykorzystywanie islamu przez chciwych władzy radykałów, powiązanych z wywiadami zagranicznymi i nieprzygotowanych do przejęcia władzy (casus Afganistanu).

Własna droga

W Azji Centralnej islam występuje w trzech zasadniczych wymiarach. Po pierwsze, jako element tożsamości indywidualnej i grupowej; świadomość bycia muzułmaninem nie wiąże się z rygorystycznym przestrzeganiem szariatu i znajduje wyraz w wyrastających z tradycji sufickich formach religijności ludowej, nie podbudowanej rzetelną wiedzą teologiczną. Po drugie, jako czynnik narodo­‑ i państwotwórczy. Po trzecie wreszcie, jako baza ideologiczna i logistyczna do walki o zmianę porządku politycznego, społecznego i kulturalnego.

Islam jest ważnym czynnikiem tożsamości zbiorowej i indywidualnej społeczeństw regionu. Elity i struktury muzułmańskie (zwłaszcza potomkowie świętych rodów) cieszą się dużym autorytetem społecznym. Sytuacja taka jest postrzegana przez władze jako zagrożenie, dlatego ogranicza się swobodę działania, a z imamów czyni narzędzie kontroli społecznej. Natomiast bez wykształcenia odpowiedzialnych przyszłych elit muzułmańskich nie ma mowy o tym, aby stawić czoło fundamentalizmowi. Fundamentalizmem zagrożona jest głównie południowa część Azji Środkowej. Przyczyna leży jednak nie w islamie, lecz w problemach społecznych, gospodarczych i politycznych regionu. W całym świecie muzułmańskim fundamentalizm rozwija się na obszarach szczególnie dotkniętych zmianami społecznymi (przyrost demograficzny, rozwarstwienie społeczne, alienacja elit, wewnętrzne konflikty polityczne, erozja tradycyjnych struktur społecznych związana z migracją zarobkową). Ruchy fundamentalistyczne odgrywają dużą rolę w Azji Centralnej i maja swoje zaplecze w Kotlinie Fergańskiej.

Wpływ islamu na rzeczywistość regionu wzrasta wraz z zaostrzaniem sytuacji politycznej w poszczególnych krajach i ograniczaniem roli opozycji. Zdławienie opozycji demokratycznej i nacjonalistycznej powoduje, że islam ze swoimi strukturami i zakorzenieniem w społeczeństwie jest atrakcyjną alternatywą dla ugrupowań politycznych i społecznych odrzucających politykę władz. Kolejnym czynnikiem jest kryzys gospodarczy i społeczny (wzrost bezrobocia, eksplozja demograficzna, kryzys systemu edukacji), w efekcie którego poszerza się grupa niezadowolonych i pozbawionych perspektyw, zazwyczaj młodych, ludzi, dla których odnowa pod hasłami islamu daje nadzieję na poprawę sytuacji. Poza tym wobec niewydolności państwa, wypalania się propagandy szermującej hasłami odbudowy dawnej świetności oraz zdyskredytowania haseł demokracji i gospodarki rynkowej, których dobrodziejstw – mimo deklaracji – społeczeństwa Azji Centralnej nie doświadczyły, wzrasta popularność własnej drogi, opartej na uniwersalistycznej nauce islamu, głoszącej między innymi równość, sprawiedliwość społeczną.

Islam nie ma wprawdzie ekonomicznej strategii dla kryzysu gospodarczego, ale ma społeczno­‑ekonomiczny program dla wspierania biednych i bezrobotnych. Islamska idea egalitaryzmu stanowi alternatywę dla korupcji. Interesujące, że czynnik religijny odgrywa rolę diametralnie różną od tej, która parę lat temu wyznaczona mu została w debacie międzynarodowej, głownie przez wizję nadchodzącego „zderzenia cywilizacji”. Konflikty odbywają się w obrębie społeczności muzułmańskich, a islam nigdy nie był oficjalną przyczyną konfliktów. O sile i znaczeniu islamu w regionie decyduje przede wszystkim funkcja, jaką odgrywa on w życiu społecznym (zwłaszcza na poziomie rodziny i społeczności lokalnych), wpływając na postawy i zachowania jednostek i małych społeczności. W ten sposób islam działa konserwująco i stabilizująco. Jest blisko zespolony ze wszystkimi aspektami życia społecznego i odgrywa główną rolę w regulacji więzi wewnątrzspołecznych.

Władza Ameryki

Islam jest wykorzystywany również jako instrument w walce politycznej zarówno przez establishment jak i opozycję. W islamie politycznym można właściwie wyróżnić dwa terminy:

– fundamentalizm – podejście filozoficzne idealizujące złote czasy islamu, nawołujące do utworzenia kalifatu i powrotu do tradycji,

– islamizm – praktyka polityczna w tworzeniu państwa islamskiego (może być radykalny lub umiarkowany).

Socjalne przyczyny polityzacji islamu leżą w kryzysie systemu, w związku z tym popularne jest poszukiwanie „islamskiej alternatywy”. Zagrożenie islamskim fundamentalizmem jest sztucznie podtrzymywane przez władze państw regionu. To właśnie elity polityczne państw Azji Centralnej są zainteresowane utrwalaniem stanu zagrożenia islamskim radykalizmem i ekstremizmem. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest zaangażowanie USA i państw koalicji w walkę z terroryzmem. Pozwala to lokalnym reżimom uzyskać pomoc wojskową i finansową. Poza tym zwalczanie islamskich fundamentalistów stanowi dobre usprawiedliwienie dla bezwzględnej walki z każdym rodzajem opozycji. Organy państwa uciekają się do klasycznych prowokacji: podrzucają ulotki zdelegalizowanych partii, narkotyki i broń.

Jeszcze przed 11 września 2001 roku USA, Chiny, Izrael i NATO w ramach natowskiego programu Partnerstwo dla Pokoju udzielały wojskowej pomocy armiom państw Azji Środkowej, bez wprowadzania jakichkolwiek reform społeczno­‑gospodarczych. Dobrze odżywione, posiadające zabezpieczenie socjalne społeczeństwo nie zasilałoby szeregów IMU (Islamski Ruch Uzbekistanu) ani innych organizacji terrorystycznych. Zachód (głównie USA) eksploatuje również surowce energetyczne w Kazachstanie, Turkmenistanie i Azerbejdżanie, a amerykańskie koncerny naftowe jako pierwsze zapewniły sobie dostęp do kaspijskich bogactw naturalnych (Chevron Corporation inwestował w regionie zanim Stany Zjednoczone zdążyły otworzyć tam swoje ambasady). Społeczeństwa Azji Środkowej nic jednak nie zyskały na inwestycjach koncernów naftowych. Najbardziej skorumpowane reżimy rządzą w najbogatszych w ropę państwach – Azerbejdżanie, Kazachstanie i Turkmenistanie. Przywódcy tychże państw otrzymywali od amerykańskich koncernów naftowych znaczne przywileje, fundowano im podróże zagraniczne i drogie prezenty. Wszystkie te państwa zalegają z pensjami i emeryturami dla pracowników mimo, że uzyskują wysokie dochody z zagranicy. Inwestycje zachodnich kompanii naftowych przyczyniają się do powstawania wąskiej, bardzo bogatej i skorumpowanej elity i pogłębiają tylko społeczne niezadowolenie, nędzę i frustracje. Podejmowane przez Unocal awanturnicze próby zbudowania gazociągu przez terytorium Afganistanu są przykładem na to, jak amerykańskie koncerny wykorzystują konflikty dla osiągnięcia partykularnych korzyści.

Nadal wydają się jak najbardziej aktualne słowa amerykańskiego komunisty, Johna Reeda, opisującego obsesje Ameryki na punkcie ropy: „Czy wiecie, jak po amerykańsku jest »Baku«? »Ropa«. Amerykański kapitalizm dąży do ustanowienia światowego monopolu na ropę. Z powodu ropy przelewa się krew. Z powodu ropy prowadzi się wojnę, w której amerykańscy bankierzy i kapitaliści atakują i próbują podbić te miejsca, gdzie znajdzie się ropa, a zamieszkujących je ludzi obrócić w niewolników… Ludy Wschodu, ludy Azji nie doświadczyły jeszcze na własnej skórze, co znaczy władza Ameryki”1.

* * *

Reasumując, wzrost popularności wojującego islamu w Azji Środkowej wypływa przede wszystkim z represji stosowanych przez władze. Pogłębiające się ubóstwo i rosnące bezrobocie wpływają na obniżanie się poziomu życia ludności i sprawiają, że biedne społeczeństwa Azji Środowej stanowią doskonałe podłoże dla wszelkich organizacji lub partii obiecujących lepsze życie. Władza widzi zagrożenie nie tylko w islamskich organizacjach zbrojnych, ale we wszystkich praktykach religijnych muzułmanów. Skutkiem takiej polityki jest jedynie wzrost poparcia dla radykalnych grup islamskich.

Oprac. na podst.:
Ośrodek Studiów Wschodnich, Biuletyn nr 7, luty 2003.
A. Rashid, Dżihad. Narodziny wojującego islamu w Azji Środkowej, Warszawa 2004.
L. Johnson, Political Islam and conflicts in Central Asia, Ceter for Social and Political Studies (Sweden) – ze strony www.ca-c.org.

Tekst pochodzi z ”Recyklingu Idei” nr 2/2004.

Przypisy: