Płeć jest polem walki

Gośka Maciejewska
28.11.2008
Od redakcji:

Już po raz szósty organizujemy Kampanię 16 Dni Przeciwdziałania Przemocy ze względu na Płeć. W ciągu tych kilku lat odbyło się około 20 spotkań dyskusyjnych (paneli, wykładów i konferencji) i niemal tyle samo warsztatów. Przez 16 dni co roku spotykałyśmy się na koncertach, wernisażach, akcjach ulicznych i projekcjach filmowych.

Dlaczego 16 dni? Gdyż zakreślają je daty, które są bardzo znaczące w walce o prawa kobiet: 25 listopada i 10 grudnia. 25 listopada to Międzynarodowy Dzień Walki z Przemocą Wobec Kobiet i został ustanowiony przez Pierwsze Forum Środowisk Kobiecych Ameryki Łacińskiej i Karaibów, które obradowało w dniach 18­‑21 lipca 1981 roku w stolicy Kolumbii – Bogocie. Uczestniczki Forum wielokrotnie potępiły wszelkie formy przemocy wobec kobiet, a w szczególności pobicia, gwałty, przypadki molestowania seksualnego, a także przejawy przemocy ze strony władz, w tym torturowania kobiet i przetrzymywania ich z pobudek politycznych. Dzień 25 listopada wybrano w celu upamiętnienia okrutnego zabójstwa trzech sióstr Mirabal: Patrii, Minerwy i Marii Teresy (były one działaczkami opozycji walczącymi z dyktatorską władzą Rafaela Trujillo w Republice Dominikany), dokonanego w 1960 roku na polecenie Trujillo (ta zbrodnia stała się impulsem dla mieszkańców Dominikany do zorganizowania zamachu na dyktatora i obalenia reżimu). W 1999 roku ONZ oficjalnie uchwaliła 25 listopada Międzynarodowym Dniem na rzecz Eliminacji Przemocy Wobec Kobiet. Z kolei 10 grudnia to Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka, obchodzony z okazji uchwalenia w 1948 roku Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.

W ramach Kampanii 16 Dni przeplatają się również takie daty jak 1 grudnia, czyli Międzynarodowy Dzień AIDS, oraz 6 grudnia – rocznica masakry w Montrealu (w 1989 roku, uzbrojony mężczyzna zamordował 14 kobiet, studentek Politechniki, a 13 innych studentów i studentek ranił, po czym popełnił samobójstwo, zostawiając list z tyradą przeciwko feministkom oraz listę 19 najbardziej znanych kobiet, które szczególnie znienawidził).

Poprzez symbolikę dat Kampania 16 dni wyraża hasło, że prawa człowieka są prawami kobiet, które często nie są rozpoznawane jako takie. Uniwersalny podmiot prawa (człowiek) nieświadomie – lecz powszechnie – utożsamiany jest z mężczyzną, tym samym specyfika problemów kobiet pozostaje ukryta i niezrozumiała, gdyż rzadkością jest refleksja nad tym, że mechanizmy wytwarzane przez współczesne państwo i kapitalistyczny rynek inaczej oddziałują na mężczyzn, a inaczej na kobiety.

Organizując Kampanię i wysyłając mejle do zaprzyjaźnionych organizacji i potencjalnych gości(ar) tegorocznej Kampanii, czasem spotykałyśmy się z odpowiedziami: „to niesamowite, że Wam się jeszcze chce”. 16 Dni już na stałe (taką mam nadzieję) wpisały się w działania wrocławskich ruchów społecznych i jest to właśnie o tyle niezwykłe, że robimy coś pod prąd, wbrew i ”na niekorzyść” formalnych struktur władzy. Inicjatywy w ramach ruchów społecznych są często wypalającą i męczącą pracą, zwłaszcza wtedy, kiedy patriarchalne relacje, ograniczające głos kobiet i wykluczające je z wielu przestrzeni życia społecznego, silnie odciskają się w naszych indywidualnych doświadczeniach. Czasem powoduje to gniew, napędzający nas do dalszego działania, czasem jednak bezsilność i zwątpienie w możliwość zmiany.

A co chciałybyśmy zmienić? Ma się ochotę wykrzyczeć: wszystko! Może to, że szukając pracy zawsze jestem podejrzana: czy jestem wolna? czy mam męża? czy chcę mieć dziecko? czy jestem zdrowa? czy jestem hetero? (nie, to pytanie nawet nie do pomyślenia – wszystkie „musimy być” hetero). A może to, żebym nie musiała się martwić, czy starczy mi do pierwszego? Może również to, żeby w końcu przestano rozporządzać moim ciałem i traktować je jako terytorium suwerenności i przeżycia narodu polskiego? Czy może to, żeby pozbyć się adrenaliny i przyspieszonego bicia serca przechodząc w nocy ulicami miasta? Czy może wreszcie to, żebym nie musiała się przed nikim tłumaczyć ze śladów na moim ciele i żebym w ogóle ich nie miała?

Mam ochotę przestać być darmowym wielofunkcyjnym robotem kuchennym, inkubatorem, obiektem konsumpcji, targetem dla firm farmaceutycznych i kosmetycznych, Matką Polką, alimenciarą, brzydką lesbą i starą panną, seksualnie oziębłą i nimfomanką, ofiarą i prowokatorką. Mam ochotę przestać być poniżana i pomijana, chcę mówić w końcu sama za siebie. Nie mam już dłużej siły wypełniać sprzecznych wymogów wobec mnie jako kobiety: być piękną, posłuszną i pracowitą, a zarazem elastyczną, aktywną i przedsiębiorczą. Nie chcę dopasowywać się do społecznych wyobrażeń dotyczących tego, jaka powinna być kobieta (jak ma wyglądać, zachowywać się i myśleć).

Jednak ta chęć nie rodzi się sama z siebie. Wiele z nas jest jej pozbawiona z powodu swego usytuowania w strukturze społecznej (i ograniczeń ekonomicznych, które się z tym wiążą), z powodu socjalizacji do bycia posłuszną i usłużną (co blokuje wyartykułowanie sprzeciwu i tłumi bunt), z powodu pochodzenia społecznego i etnicznego, z powodu swojej seksualności. Wiele z nas nigdy nie doświadczy tej „chęci”, traktując swoją sytuację jako naturalną i oczywistą w ramach logiki „ja nie jestem dyskryminowana”.

16 Dni to ciągła edukacja. Uczymy się, jak nie poddawać się opresji i w jaki sposób wyciągać z opresji te, które nie wiedzą, że w ogóle można się z niej wyrwać. Poprzez Kampanię mówimy „masz prawo do..”. i nie musisz się z tego tłumaczyć. Chcemy pokazać, że płeć nie jest biologicznym atrybutem, lecz polem walki; że „kobiecość” jest kulturową koniecznością, którą jednak z wielkim wysiłkiem można zmienić. Poprzez nasze akcje staramy się przekazać, że problemy kobiet nie wynikają z ich natury, lecz są polityczne – uwarunkowane społecznie przez panująca ideologię podtrzymywaną przez państwo, edukację i masę innych obszarów, w których – z czego często nie zdajemy sobie sprawy – płeć odgrywa istotną rolę, stawiając jednych ponad innymi.

Gośka Maciejewska

doktorantka Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego, członkini Think Tanku Feministycznego i Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza. Zajmuje się analizą specjalnych stref ekonomicznych w Polsce.